piątek, 22 września 2017

Gang Świeżaków a sprawa polska.

Co jakiś czas naród polski ogarnia psychoza. Najczęściej na tle handlowo-ekonomicznym. Ostatnio dowiedziałem się o schizie pt: "Gang świeżaków".

Byłem dziś w Biedronce. Rachunek przekroczył 40 zł. Pani kasjerka powinna mi była wydać naklejki. Nie wydała - pewnie zapomniała w ferworze walki o zysk firmy. Już chciałem odchodzić, ale kobieta za mną krzyknęła, żebym się wrócił, bo naklejki. I się zaczęło! Kasjerka prawie z płaczem zaczęła mnie przepraszać, że zapomniała. Kobiety za mną zaczęły jej dogryzać, że takich rzeczy nie powinno się zapominać, bo to należy do jej obowiązków.

Na końcu pani, która pierwsza krzyknęła, powiedziała mi: "Pan jesteś chłop! Pan się powinieneś bić o swoją własność!".

Jestem dumny ze swojego narodu! Gdy tylko nadejdzie chwila prawdy - jesteśmy razem! Za Wasze i Nasze naklejki! Nie będzie Portugalczyk pluł nam w twarz i Świeżaki nam odbierał!

6 komentarzy:

Annette ;-) pisze...

Że kasjerka przepraszała rozumiem, ale że kolejka miała do niej pretensje, już nie.

PS. Sama uległam tej schizie, podobnie jak rok temu, ale bez przesady.

http://adewma.blog.pl/ pisze...

aż tak??? ;)

Lukasz Blazejak pisze...

Psychologia tłumu, Annette. ;-)

Lukasz Blazejak pisze...

Niestety aż tak...

Annette ;-) pisze...

Albo zamiłowanie do pluszaków :-) Podobne można kupić w Lidlu za dychę, tyle że mi tam nie po drodze, a w Biedronce jestem codziennie, więc korzystam, jak się uda. Ale rzeczywiście - dziś kasjerka przepraszała mnie za to, że nie dała mi naklejek i musiałam czekać aż obsłuży następnego klienta, żeby jej się kasetka otworzyła. Na szczęście obyło się to bez udziału kolejki i bez histerii, tylko na zasadzie "Ups..., zamknęłam kasetkę, a nie dałam pani naklejek".

Lukasz Blazejak pisze...

Inia już nazbierała naklejek na jednego Świeżaka. ;-)))