wtorek, 28 lutego 2017

Pusty dom rodzinny.

Najpierw odeszli rodzice. Potem wyprowadziła się siostra. Następnie ja stałem się warszawiakiem. W naszym domu rodzinnym został sam brat.

Po kilkunastu kolejnych latach podjął decyzję o przeprowadzce. Brat decyzję podejmuje długo, ale jak już ją podejmie, to w życie wciela ją bardzo szybko. Wyprowadził się w ciągu tygodnia.

Nasz rodzinny dom opustoszał.

Ja to bardziej przeżywam niż brat. Wiadomo - przeprowadził się do lepszego mieszkania. Z całego serca popieraliśmy jego decyzję. Nie ma co jednak ukrywać: minęła pewna symboliczna dla nas epoka...

2 komentarze:

Annette ;-) pisze...

Najpierw wyjechał brat. Potem mama wyjechała, żeby zająć się swoją schorowaną mamą. Wrócił brat, wyprowadziła się siostra. Potem wyprowadziłam się ja, po mnie wyjechał brat - tym razem na stałe, ojciec został w mieszkaniu sam. Gdy zachorował tak, że wymaga pomocy wróciłam. Ciekawe, co stanie się z mieszkaniem, gdy zabraknie i jego i mnie.

Lukasz Blazejak pisze...

Takież są nasze koleje losu...