wtorek, 31 stycznia 2017

Metoda na parafii pieczątkę?

Wczoraj w naszym bloku uskuteczniano kolędę. Ja z Inią się nie załapaliśmy, bo akurat Inia była na zajęciach informatycznych w PKiN, a ja ją odbierałem. Gaiia spędziła więc kilkanaście minut z księdzem sama.

Dziś zaskoczył mnie domofon i głos, w miarę męski, który z tegoż domofonu się rozległ:

- Szczęść Boże.
- Dzień dobry. - Odparłem.
- Dzień dobry. - Trochę speszony głos odpowiedział. - Czy był u Pana wczoraj ksiądz (tu podał nazwisko) z wizytą duszpasterską?
- Tak, był. A co się stało?
- Czy nie zostawił czegoś u Państwa?
- Nie... Raczej nic nie zauważyliśmy. A co miał zostawić?
- No... Pieczątkę gdzieś przez przypadek wczoraj zostawił.
- Aha. To nie widzieliśmy jej u nas.
- Dziękuję. Szczę... Do widzenia.
- Do widzenia.

Potem słyszałem jak jeszcze wielokrotnie dzwonił domofonem do innych mieszkań.

Zastanawiam się co może grozić parafii, gdy ktoś znajdzie taką pieczątkę i użyje? Wystawi in blanco akta chrztu czy ślubu? Odpuszczenie grzechów sobie pokwituje?

2 komentarze:

Annette ;-) pisze...

Zależy, jaka była treść pieczątki, bo jak "Kwituję wpłacenie ofiary w kwocie...", to ktoś może sobie nieźle zarobić.

Lukasz Blazejak pisze...

Rzeczywiście...