poniedziałek, 26 września 2016

Zaspojlerować.

Szybko to lato się skończyło. Może tak wzorem topienia Marzanny wprowadzić podobny zwyczaj na pożegnanie lata? Topienie Janusza w klapkach, z parawanem czy coś podobnego? Taka nowa świecka tradycja...

To tak na marginesie, bo głównie chciałem stwierdzić, że coraz częściej jestem zadziwiony tym, co Inia przynosi ze szkoły czy wynosi z Internetu. Owszem, sam przecież pamiętam jak moi rodzice byli zdziwieni tym, że ja jako dziecko miałem inne zwyczaje niż oni i że generalnie rodzice są tym zdziwieni, ale co innego pamiętać, a co innego samemu tego doświadczać.

Kilka dni temu Inia mi mówi:
- A dziś w szkole Kuba zaspojlerował.
- Za... co? - Nie wiedziałem o co chodzi.
- Zaspojlerował... To znaczy powiedział jakie jest zakończenie książki, którą czytam razem z koleżanką.

No tak, wiem co to dziś znaczy "spoiler". Gdy czytam sobie o różnych filmach na np. filmwebie, to spojlerów unikam. Jednak nie myślałem, że tak można nazwać jakąkolwiek sytuację, w której ktoś wyjawia dalszą, nieznaną, treść.

Wiem, że Inia jeszcze nie raz będzie mnie zadziwiać uczniowską i młodzieżową nowomową, ale podejrzewam, że niezmiennie będzie mnie to bawiło. ;-)

4 komentarze:

Annette ;-) pisze...

Mam siostrzeńca-gimnazjalistę, więc akurat to słowo nie jest mi obce, ale i tak tej ich nowomowy nie rozumiem, bo znane słowa mają teraz inne znaczenie i za nic nie mogę załapać tego, że coś jest epickie. Czyli jakie? Bo moja definicja słowa "epicki" jakoś nie pasuje do kontekstu, w którym dzieci i młodzież go używa. Stara i zacofana jestem, ot co.

Lukasz Blazejak pisze...

O tak. "Epicki" też bardzo często u młodzieży słyszę.

Annette ;-) pisze...

I wiesz, co to znaczy? Bo ja w dalszym ciągu nie.

Lukasz Blazejak pisze...

Podobno "niesamowity". ;-)