środa, 14 września 2016

Kolejny.

Zrobiłem sobie kolejny tatuaż. Jestem z niego bardzo zadowolony.

Uściślając: mam już cztery tatuaże, połączone ze sobą. Tak się złożyło, że te cztery tatuaże robiłem w sumie w ośmiu sesjach. Ten tatuaż pozwolił mi pospinać poprzednie i sprawić, że na ręce mają one wszystkie jakiś sens kompozycyjny. Jeszcze dwa tatuaże i będę miał skończoną całą rękę.

Zauważyłem, że moja - już dwudziestoletnia - przygoda z tatuażami przebiega pod hasłem: "Symbol - Styl - Kształt". To się zmieniało w czasie, ewoluowało, ale zawsze niezmienne pozostawało jedno: bardzo je lubię. ;-)

2 komentarze:

Annette ;-) pisze...

Robi wrażenie, zwłaszcza że czerwony i niebieski to jedno z moich ulubionych połączeń.

Lukasz Blazejak pisze...

Cieszę się, że się podoba. ;-)