poniedziałek, 26 września 2016

Zaspojlerować.

Szybko to lato się skończyło. Może tak wzorem topienia Marzanny wprowadzić podobny zwyczaj na pożegnanie lata? Topienie Janusza w klapkach, z parawanem czy coś podobnego? Taka nowa świecka tradycja...

To tak na marginesie, bo głównie chciałem stwierdzić, że coraz częściej jestem zadziwiony tym, co Inia przynosi ze szkoły czy wynosi z Internetu. Owszem, sam przecież pamiętam jak moi rodzice byli zdziwieni tym, że ja jako dziecko miałem inne zwyczaje niż oni i że generalnie rodzice są tym zdziwieni, ale co innego pamiętać, a co innego samemu tego doświadczać.

Kilka dni temu Inia mi mówi:
- A dziś w szkole Kuba zaspojlerował.
- Za... co? - Nie wiedziałem o co chodzi.
- Zaspojlerował... To znaczy powiedział jakie jest zakończenie książki, którą czytam razem z koleżanką.

No tak, wiem co to dziś znaczy "spoiler". Gdy czytam sobie o różnych filmach na np. filmwebie, to spojlerów unikam. Jednak nie myślałem, że tak można nazwać jakąkolwiek sytuację, w której ktoś wyjawia dalszą, nieznaną, treść.

Wiem, że Inia jeszcze nie raz będzie mnie zadziwiać uczniowską i młodzieżową nowomową, ale podejrzewam, że niezmiennie będzie mnie to bawiło. ;-)

środa, 14 września 2016

Kolejny.

Zrobiłem sobie kolejny tatuaż. Jestem z niego bardzo zadowolony.

Uściślając: mam już cztery tatuaże, połączone ze sobą. Tak się złożyło, że te cztery tatuaże robiłem w sumie w ośmiu sesjach. Ten tatuaż pozwolił mi pospinać poprzednie i sprawić, że na ręce mają one wszystkie jakiś sens kompozycyjny. Jeszcze dwa tatuaże i będę miał skończoną całą rękę.

Zauważyłem, że moja - już dwudziestoletnia - przygoda z tatuażami przebiega pod hasłem: "Symbol - Styl - Kształt". To się zmieniało w czasie, ewoluowało, ale zawsze niezmienne pozostawało jedno: bardzo je lubię. ;-)