środa, 31 sierpnia 2016

Polityczny post o przyszłości polskiej młodzieży.

Jutro rozpoczęcie roku szkolnego, więc będzie coś o kondycji naszej młodzieży. W autobusie właśnie taką młodzież spotkałem. Rozmawiała sobie ta nasza przyszłość o tym i o owym. Nagle słyszę:

- Ty, a jak jest "Sieg Heil" po polsku?

Staruszek koło mnie miał tak przerażoną minę, że przez chwilę zastanawiałem się czy coś mu się nie stało.

Zobaczycie, że po pewnym czasie naród zobojętnieje na taką retorykę. To będzie tak jak ze słowem "kurwa". Ze 30 lat temu, gdy byłem w liceum, kurwowali tylko ci spod budki z piwem. Nieważne czy liceum czy zawodówka - słowa "kurwa" młodzież nie używała. A jeśli używała, to było to tak niecodzienne zjawisko, że wszyscy reagowali.

Pamiętam jednego nauczyciela, który gdy na ulicy usłyszał "kurwa" od jednego młodzieża, to podszedł do niego i rzucił: "Kogo reklamujesz? Matkę, siostrę?".

Dziś słowo "kurwa" już jest tak powszechne, że słychać i widać je wszędzie. Nawet w przedszkolu. Żeby nie było tak, iż za kilkanaście lat nie będzie nas dziwiło zamawianie pięciu piw, brązowa koszula, Sieg Heil i obowiązkowa delegacja ONru na państwowych uroczystościach...

2 komentarze:

Annette ;-) pisze...

Oj... Nie kracz...

Lukasz Blazejak pisze...

Obym nie miał racji, ale rzeczywistość jest przygnębiająca...