czwartek, 24 marca 2016

Bardzo grzeczny pijak.

Wyszedłem przed furtkę, by dojść do przystanku. Zobaczyłem, że w oddali zataczał się jakiś pijany facet. Od jednego krańca chodnika do drugiego. Regularna alkoholowa sinusoida. I to rzeczywiście dość regularna, bo ani nie wchodził na trawnik, ani na ulicę. Musiał instynktownie odbierać informacje zwrotne o krańcach, które dostarczały mu krawężniki i samochody stojące z boku chodnika.

W pewnym momencie stanął. Samochód go zatrzymał. Stojący na chodniku. A dokładniej zataczającego się zatrzymała maska tegoż samochodu.

Stał tam cały czas, gdy go mijałem. Stał i coś mówił. Co?

Jeszcze raz bardzo pana przepraszam, ale naprawdę się spieszę. Przepuści mnie pan?

On nie do mnie mówił. Do maski mówił.

Jak to miło spotkać tak kulturalnego człowieka. W dzisiejszych czasach są wyjątkiem.

2 komentarze:

Annette ;-) pisze...

Bo jak ktoś jest kulturalny, to nawet po pijaku tak ma. Wesołych Świąt :-)

Lukasz Blazejak pisze...

Dziękuję. ;-)