środa, 7 października 2015

Relax, man.

Od ponad miesiąca koło naszego bloku modernizują przystanki tramwajowe. Będą modernizowali jeszcze następny miesiąc. Gdy zmodernizują je, będzie naprawdę świetnie, ale do tej pory musimy się borykać z utrudnieniami. Utrudnienia są dość poważne, bo trzeba było rozkopać 2/3 ulicy i zamknąć dojazd z jednej strony. W związku z tym trasa autobusu zastępczego zmieniała się jak w kalejdoskopie. Co kilka dni była inna. W końcu od dwóch tygodni wyklarowała się i stała się jednokierunkową, to znaczy od Wileńskiej prowadzi w stronę naszego bloku, a gdy dojeżdża w jego okolice to zawraca i jedzie z powrotem.

Dziś też tą linią jechałem. Usiadłem z przodu, koło mnie jakiś staruszek. Wyglądał na trochę znudzonego, a gdy staliśmy w korku wyraźnie drzemał.

Na jednym z przystanków wsiadła staruszka, usiadła obok nas. Rozejrzała się wokół i zagadnęła znudzonego staruszka:
- Dokąd tym autobusem dojadę, panie szanowny?
- Aaa... nie wiem, proszę pani. - Uśmiechnął się staruszek. - Ja to tak lubię sobie czasami wsiąść do autobusu i jeździć bez konkretnego celu. Tak, by tę nową Warszawę lepiej poznać. - Wyjaśnił.
- Aha. - Staruszka popatrzyła na niego podejrzliwie. - To nie wie pan czy dojadę nim do Wileńskiej?
- Do Wileńskiej dojedzie pani. - Uspokoił staruszek staruszkę. - Tu ma pani rozkład. - Wskazał tablicę. - Ja na Wileńskiej wsiadałem i teraz właśnie jedziemy do Wileńskiej. Zaraz, zaraz... - Coś mu zaczęło nie pasować.

Tu włączył się kierowca, który najwyraźniej tą rozmowę słyszał:

- Proszę pana! Ale to jest trasa okrężna! Autobus jeździ w kółko!
- Właśnie! - Puknął się w czoło staruszek. - Jakoś mi to nie pasowało, bo, wie pan, za trzecim czy czwartym razem to już się zorientowałem, że mijamy ciągle te same przystanki, ale myślałem, że to jakiś objazd i za chwilę pojedziemy gdzieś dalej.
- Bo to jest objazd. - Zaśmiał się kierowca.
- To ja wysiądę na Wileńskiej i wsiądę do innego autobusu, bo, wie pan, jak powiem wnukowi, że przez godzinę jechałem z Wileńskiej na Wileńską, to znów powie, że jestem stuknięty...

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Czy to pan prowadził bloga o kamienicy Pod Zegarem przy Chłodnej 20?

Lukasz Blazejak pisze...

Nie, to nie ja. ;-)

Annette ;-) pisze...

Dobry refleks to podstawa, ale wiek jest tutaj usprawiedliwieniem.

Lukasz Blazejak pisze...

Ja też często jestem taki zamyślony. ;-)