czwartek, 11 czerwca 2015

To cholerne curry!

Jak mocno pokomplikować życie może kontuzja małego palca u nogi...

Kilka dni temu, gdy mogłem jeszcze chodzić, w tramwaju siedziała naprzeciwko mnie młoda dziewczyna. Czytała sobie jakąś książkę. Spokojna była.

Nagle zadzwonił jej telefon. Wyciągnęła go z torebki, zrobiła nieszczególną minę, ale po chwili zaczęła rozmawiać.

- ....
- Po co dzwonisz jeśli mnie nie przeprosiłeś?
- ...
- Nie, nie jestem obrażona. Po prostu czekam na przeprosiny.
- ....
- Nie, nie musisz przyjeżdżać. Poszukałam i mam to curry.
- ...
- No ale po co? Przez telefon możesz mnie przeprosić.
- ...
- Mówiłam, że nie musisz mi przywozić te curry, bo już mam!
- ...
- Nie przyjeżdżaj! Mam już to cholerne curry!!!

Wrzasnęła i telefon z trzaskiem wylądował w torebce.

Pamiętajcie, faceci. Jeśli chcecie skutecznie się pogodzić to sprawdźcie najpierw czy curry zostało już kupione.

1 komentarz:

Annette ;-) pisze...

No to mnie by też nie przeprosił, bo curry zawsze mam.